Na polanie w lesie, chodzi sobie jesień, różne dary niesie.

 

Nie zapomniała jednak o naszych ogrodach, właśnie się do nich zbliża - cudownie się wystroiła. Trochę letniej zieleni, ale większość to barwy „ogniste„ od żółci poprzez pomarańcz, czerwień i piękne brązy.

 

Doskonałym przykładem, że lato pomału odchodzi są coroczne dożynki działkowe, które odbyły się w tym roku 30 sierpnia. Działkowcy jak zwykle świetnie się spisali, sporo osób przyniosło pokazać swoje plony. Były owoce, warzywa i kwiaty - chociaż pogoda w tym roku narobiła trochę psikusów.

 

Jak co roku kilkanaście osób otrzymało pamiątkowe dyplomy za ładne działki oraz za zaangażowanie na rzecz ogrodu i szerzenie idei ogrodnictwa. Po części oficjalnej zasiedliśmy do poczęstunku  a potem „parkiet„ był nasz. Bawiliśmy się znakomicie. Pewnie za rok znowu się spotkamy, bo tradycja to ważna rzecz.

Ale może jeszcze powróćmy do nadchodzącej jesieni. Zaczęły się zbiory śliwek, gruszek no i naszych polskich jabłoni, co tak pięknie kwitły wiosną. Wybieramy warzywa – marchew pietruszkę , selery i pory. Na pewno w chłodne późnojesienne dni i zimą będą nam przypominały,że możliwość posiadania działki to wspaniała rzecz.

Zapraszamy do galerii.

 

   

 

 

Antoni Gieczewski

SZPADEL I ŁOPATA

 

Szpadel i łopata wiodą spór

Głośno jakby śpiewał chór 

Które narzędzie jest na działce bardziej przydatne

Do prac działkowych zdatne 

Szpadel: „Mnie działkowicz częściej używa

Gdy kopie ziemie pod warzywa” 

Łopata:” A mnie częściej potrzebuje

Gdy ziemię z jednego miejsca na drugie przesypuje” 

 

Wtem szpadel

Spostrzegł że leci trznadel

 

Zapytajmy trznadla

Czy działkowicz potrzebuje bardziej łopaty czy szpadla

 

Trznadel:

„ Każdej wiosny, każdego lata

Działkowiczowi na równi potrzebny szpadel jak i łopata!