LATO w pełni i słońce i trochę deszczu. Zbieramy owoce swojej wiosennej pracy.
Dojrzewają wiśnie i jabłka z których robimy pyszne konfitury i dżemy, zaprawiamy na różne sposoby ogórki, a pomidory wyrosły ponad miarę.
Na mojej działce mąż wyhodował piękne pomidory, największy ważył 1,44 kg – ale i inne nie wiele ustępowały wielkością. Cieszymy się z innych warzyw i owoców. Różnobarwnością kolorów zachwycają kwiaty, prezentują się okazale.
Nasze działki zmieniły się na przestrzeni lat, z typowo uprawowych mamy teraz rekreacyjo-uprawowe. Jak już wcześniej zaznaczyłam jest miejsce dla warzyw i dla kwiatów i drzew owocowych. Stworzyliśmy też tzw. miejsca do biesiadowania.
Teraz trochę informacji z innej beczki.
Jak co roku członkowie zarządu przeprowadzili przegląd działek pod względem zagospodarowania i estetyki.
No niestety sporo z nas nie szanuje tego daru jakim jest „własny„ kawałek natury.
Sporo działkowców jest na bakier z przepisami obowiązującymi w ROD. Zapomnieli, że podpisując umowę dzierżawy działkowej obowiązuje i Statut i Regulamin -podstawowe dokumenty w PZD.
Działki są zarośnięte, na działkach często znajdują się przedmioty nic nie mające wspólnego z uprawą.
Dodatkowo tzw ”przydasie” najpierw przywożone są z domu - autem lub autobusem jak wielcy podróżnicy jeżdżą to w jedną to w drugą stronę, bo mogą się przydać, aby nagle wylądować nie koniecznie w śmietniku, często leżą obok kontenerów ... Kto to ma sprzątać ? Gospodarz to też człowiek.
Zapomnieliśmy też umiejętności czytania. Co z tego, że plakaty o zamykaniu bram są porozwieszane, a co tam nie zamknę i już niech sobie piszą. Ta sama historia dotyczy nie wyrzucania odpadów poza miejsce do tego wyznaczone -pojemniki, a co tam rzucę gdzie popadnie. Niech sobie zarząd i gospodarz sami podnoszą i wrzucą do kontenerów.
Dodatkowo staliśmy się jacyś bardzo samolubni, aroganccy -liczę się tylko ”ja „ i „ja”
Kochani szanujmy się nawzajem.
Ach dosyć tych żali.
Jest pięknie do zobaczenia na corocznych dożynkach działkowych.
Pozdrawiam wszystkich








