Zwiększenie bezpieczeństwa w ogrodach,  możliwość monitorowania sytuacji, odstraszanie potencjalnych sprawców i w efekcie zmniejszenie liczby incydentów na działkach - to tylko niektóre z zalet, wskazywanych przez działkowców, którzy zdecydowali się na wprowadzenie monitoringu w ogrodach. Takich ogrodów przybywa z roku na rok.

 

 

- Wiele ogrodów decyduje się wprowadzać monitoring, oczywiście robią w różnym zakresie – mówi wiceprezes Okręgowego Zarządu Poznańskiego PZD K. Kucznerowicz, - W jednych ogrodach kamery umieszczane są przy bramach wjazdowych, w innych – przy kontenerach na śmieci bądź w ogrodowych alejkach. Są i takie ogrody, które decydują się na kilkanaście kamer czy więcej – zaznacza.

 Z każdym rokiem przybywa ogrodów z monitoringiem. Dotyczy to zwłaszcza dużych, prężnie działających ogrodów miejskich i podmiejskich. - Tam, gdzie wprowadzono kamery jest mniej przypadków kradzieży, aktów wandalizmu, nie ma też problemu z segregowaniem i wyrzucaniem śmieci – mówi wiceprezes OZ Poznańskiego PZD.

 Jeżeli kamery zamontowane są na terenie całego ogrodu i rejestrują obraz to w przypadku np. włamania czy kradzieży– można sięgnąć do nagrań.  Tak było np. w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym „Stare Stawy” w Oświęcimiu, gdzie dzięki zapisowi kamer została zidentyfikowana grupa młodych ludzi, która spaliła odpady zielone  oraz chuligani, którzy zniszczyli bramę. - Po założeniu monitoringu poczucie bezpieczeństwa wśród działkowców  jest zdecydowanie większe, liczba kradzieży i aktów wandalizmu spadła z kilkunastu rocznie do dwóch w roku ubiegłym – mówi prezes ROD „Stare Stawy” Sławomir Borkowski.  Decyzja o wprowadzeniu monitoringu zapadła na walnym zebraniu w 2015 roku;  podjęto wówczas uchwałę, dokonano wyboru firmy montującej urządzenia i przystąpiono do realizacji inwestycji. Obecnie na terenie ogrodu, na którym znajduje się 602 działki, zamontowanych jest 11 kamer, usytuowanych w różnych punktach.  Planowany jest montaż kolejnych.

 Koszty inwestycji, wycenianej na 40 tys. zł rozłożono na cztery lata, ale zostanie zrealizowana w ciągu 2,5 roku. Została sfinansowana w całości przez działkowców. Wiele ogrodów przy realizacji tych inwestycji korzysta także z bezpośredniej dotacji Okręgowych Zarządów Polskiego Związku Działkowców oraz Krajowej Rady PZD.

 - Działkowcy coraz częściej zgadzają się na zakładanie kamer – mówi pełniący obowiązki Dyrektora Biura OZ Małopolskiego Krzysztof Fall. Podejmują taką decyzję w formie  uchwały walnego zebrania w sprawie realizacji zadań inwestycyjnych. - Założenie monitoringu to dla ogrodu wydatek, ale też zdecydowanie zwiększa bezpieczeństwo – dodaje K. Fall. W woj. małopolskim monitoring mają zwykle największe ogrody, położone w miastach bądź na terenach podmiejskich.  

 

Artykuł dostępny także w Zielkonej Rzeczpospolitej. Zachęcamy do czytania także innych artykułów publikowanych w gazecie.